Piątek, 4 września 2026
Imieniny: Rozalia, Róża, Lilianna
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

Westerplatte 2025: Tusk ostrzega przed powtórką Monachium. Polska nie może zostać sama

Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Donald Tusk zaapelował o jedność wolnego świata w obliczu rosyjskiej agresji. Z Westerplatte popłynął wyraźny sygnał: nie wolno powtórzyć błędów ustępstw wobec zła.
Wideo Westerplatte 2025: Tusk ostrzega przed powtórką Monachium. Polska nie może zostać sama

Lekcja z Westerplatte: samotność to najgorsza z możliwych dróg

Na historycznym polu Westerplatte, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, odbyły się centralne obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. To miejsce – symbol heroicznej obrony Wojskowej Składnicy Tranzytowej – stało się scenerią dla jednego z najważniejszych politycznych przesłań ostatnich miesięcy. Premier Donald Tusk, zwracając się do zgromadzonych, podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z tamtych tragicznych wydarzeń jest absolutna konieczność solidarności międzynarodowej. Żadne państwo zaatakowane przez agresora nie może zostać pozostawione samemu sobie – to przesłanie, które w obliczu wojny toczącej się za polską granicą nabiera szczególnie dramatycznego wymiaru.

Szef rządu przypomniał, że świat przed 1939 rokiem bagatelizował zagrożenie, powtarzając frazy takie jak „to tylko Czechy” czy „nie będziemy umierać za Gdańsk”. Ta polityka ustępstw, znana jako układ monachijski, doprowadziła do największego konfliktu w historii ludzkości, który pochłonął 80 milionów ofiar, w tym 6 milionów obywateli polskich. Dziś – jak mówił premier – nie możemy pozwolić, by historia zatoczyła koło. Jeśli świat powie „to tylko Ukraina”, wkrótce usłyszy „to tylko Polska”. Dlatego z Westerplatte popłynął głośny apel do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, nie powtarzajcie błędów przeszłości.

Rosja agresorem, Zachód musi odpowiedzieć twardo

Premier Tusk nie pozostawił wątpliwości, kto ponosi odpowiedzialność za obecny kryzys bezpieczeństwa. W swoim wystąpieniu jednoznacznie wskazał, że agresorem jest dziś Rosja, a obowiązkiem krajów Zachodu jest zajęcie stanowczej postawy wobec niej. „Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności” – podkreślił. To nawiązanie do wspólnej odpowiedzialności dwóch totalitaryzmów za wybuch i przebieg wojny, ale także ostrzeżenie przed powtarzaniem błędów przeszłości w relacjach z dzisiejszą Rosją.

Szef rządu zwrócił uwagę, że obecnie Polska opiera swoje bezpieczeństwo na dwóch filarach: własnej sile oraz realnych sojuszach. „Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – mówił. To wyraźny sygnał, że czasy polegania wyłącznie na deklaracjach minęły, a kluczowa jest konkretna współpraca wojskowa i polityczna w ramach NATO oraz Unii Europejskiej.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wojna za miedzą – zagrożenie bliżej niż myślimy

Premier przypomniał, że obecnie za polską granicą trwa wojna, w której tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami. To nie jest odległy konflikt, ale realne zagrożenie dla stabilności całej Europy. Podkreślił, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe zarówno dla niepodległości Ukrainy, jak i dla bezpieczeństwa Polski oraz całego wolnego świata. W tym kontekście wskazał na rosnącą liczbę prowokacji i aktów dywersji, których ofiarą pada już nie tylko Polska, ale także Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania, a ostatnio również Niemcy.

Szef rządu odniósł się do niedawnego incydentu z udziałem drona w Lipsku, który – jak zauważył – wkrótce może okazać się prowokacją rosyjskich służb. „To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam” – mówił. To apel o przełamanie egoizmów narodowych i budowę prawdziwie solidarnej wspólnoty, która nie będzie powtarzać błędów lat 30. XX wieku, gdy świat patrzył biernie na agresywne działania Hitlera.

Bohaterstwo nie zastąpi siły państwa – co to oznacza dla Żar?

Dla mieszkańców Żar i całego regionu lubuskiego przesłanie z Westerplatte ma szczególnie wymierny wymiar. Znajdujemy się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Niemcami, a jednocześnie w pobliżu szlaków tranzytowych prowadzących na wschód. To sprawia, że kwestie bezpieczeństwa i gotowości obronnej nie są dla nas abstrakcją, ale codziennością. Lokalne jednostki wojskowe, w tym te stacjonujące w Żarach, odgrywają coraz ważniejszą rolę w systemie obrony wschodniej flanki NATO. W ostatnich latach w regionie widoczny jest wzrost inwestycji w infrastrukturę wojskową oraz ćwiczenia sojusznicze, co pokazuje, że decyzje podejmowane na szczeblu centralnym mają bezpośrednie przełożenie na nasze bezpieczeństwo.

Jednocześnie słowa premiera o potrzebie „prawdziwej siły państwa” oznaczają dla nas konieczność wspierania lokalnych służb mundurowych, straży pożarnej, policji i straży granicznej, które pełnią kluczową rolę w reagowaniu na hybrydowe zagrożenia. Mieszkańcy Żar, podobnie jak reszta Polski, muszą być świadomi, że bezpieczeństwo to nie tylko kwestia wojska, ale także odporności społecznej i gotowości na różne scenariusze. To lekcja, którą powinniśmy wyciągnąć z historii Westerplatte – bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować nowoczesnej armii, sprawnych służb i silnych sojuszy.

Kluczowe fakty i liczby, które warto zapamiętać

  • 87 lat temu, 1 września 1939 roku, Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową – największy konflikt w historii ludzkości.
  • II wojna światowa pochłonęła 80 milionów ofiar, w tym 6 milionów obywateli polskich.
  • Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie, które ją zaatakowały.
  • Obecnie Polska jest celem prowokacji i aktów dywersji, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania i Niemcy.
  • Premier Donald Tusk podkreślił, że najbliższe miesiące będą kluczowe dla niepodległości Ukrainy oraz bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata.

Nie pozwólmy, by historia się powtórzyła – apel o solidarność

Obchody na Westerplatte to nie tylko hołd dla bohaterów przeszłości, ale przede wszystkim przestroga dla współczesnych. Premier Tusk przypomniał, że bohaterstwo polskich żołnierzy nie może zostać zmarnowane przez powrót do polityki ustępstw wobec agresora. „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów” – mówił. To przesłanie, które powinno wybrzmieć w każdym domu, w każdej szkole, w każdej instytucji publicznej – nie tylko w rocznicę, ale każdego dnia.

Historia Westerplatte uczy nas, że cena wolności jest wysoka, ale cena obojętności bywa jeszcze wyższa. Dziś, gdy wojna toczy się tuż za naszą granicą, nie możemy pozwolić sobie na bierność. Polska, dzięki swojej determinacji i zaangażowaniu w sojusze, stała się ważnym graczem na arenie międzynarodowej. Jednak, jak podkreśla premier, bezpieczeństwo to nie tylko kwestia polityki – to także odpowiedzialność każdego z nas. Warto o tym pamiętać, patrząc na współczesne wyzwania, przed którymi stoi nasz kraj i cała Europa.