Sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: Cyprian, Dominik, Emilian
Polityka krajowa

Rząd zapowiada koniec „saloników VIP” w publicznej ochronie zdrowia

03.07.2026 Wideo
Premier Donald Tusk zapowiedział uszczelnienie publicznej ochrony zdrowia i przyspieszenie prac nad e-rejestracją. Rząd chce też skończyć z nadużyciami, które prowadzą do nierównego dostępu do leczenia.
Wideo Rząd zapowiada koniec „saloników VIP” w publicznej ochronie zdrowia

Rząd chce wyrównać dostęp do leczenia i zlikwidować nadużycia

Premier Donald Tusk zapowiedział działania, które mają ograniczyć nieprawidłowości w publicznej ochronie zdrowia i wyeliminować praktyki sprzeczne z zasadą równego dostępu do świadczeń. Jak podkreślono, celem jest skuteczne usunięcie nadużyć wynikających zarówno ze złej woli pojedynczych lekarzy, jak i ze słabości samego systemu. Szef rządu zaznaczył, że nie będzie pobłażliwości wobec takich działań, a osoby odpowiedzialne za patologie mają liczyć się z konsekwencjami. W praktyce oznacza to zapowiedź większej kontroli nad tym, jak funkcjonują kolejki, zapisy i organizacja pracy w publicznych placówkach.

Według rządu system ochrony zdrowia powinien być tak zorganizowany, by nie dało się go wykorzystywać do omijania zasad obowiązujących wszystkich pacjentów. Szczególnie mocno wybrzmiała zapowiedź likwidacji praktyk określanych jako „saloniki VIP”, czyli rozwiązań dających wybranym osobom uprzywilejowany dostęp do świadczeń. Z perspektywy przeciętnego pacjenta oznacza to próbę ograniczenia sytuacji, w których ktoś trafia do lekarza szybciej nie dlatego, że wymaga tego stan zdrowia, lecz dzięki znajomościom lub nieformalnym ustaleniom. Rząd wskazuje, że takie mechanizmy podważają zaufanie do publicznej służby zdrowia i uderzają w tych, którzy czekają zgodnie z obowiązującą kolejnością.

„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W wystąpieniu pojawił się także wątek odpowiedzialności całego środowiska medycznego. Premier ocenił, że uszczelnienie systemu leży w interesie nie tylko pacjentów, ale również zdecydowanej większości lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia, którzy wykonują swoje obowiązki zgodnie z zasadami. Z punktu widzenia obywateli to ważny sygnał, że zmiany mają dotyczyć nie tylko pojedynczych przypadków, ale także mechanizmów, które pozwalają na nierówne traktowanie chorych. W tle jest więc nie tylko sprawa jednej placówki, ale szersza dyskusja o standardach w publicznej służbie zdrowia.

Szpital Południowy pokazał szerszy problem w systemie

Rząd wskazał, że nieprawidłowości ujawnione w Szpitalu Południowym w Warszawie nie są przypadkiem odosobnionym. Według przedstawionej oceny mają one odzwierciedlać problemy, które występują także w wielu innych polskich placówkach. To ważne, bo oznacza, że sprawa nie jest traktowana jako jednostkowy skandal, lecz jako przykład szerszego mechanizmu wymagającego naprawy. Dla pacjentów z całego kraju to sygnał, że rząd chce się zająć nie tylko skutkami, ale również przyczynami takich sytuacji.

W komunikacie zwrócono uwagę, że osoby odpowiedzialne za sytuację w warszawskiej placówce poniosły już konsekwencje. Wśród nich znalazły się również dzisiejsze rezygnacje dwóch wiceprezydent Warszawy. Jednocześnie podkreślono, że same dymisje nie wystarczą, jeśli system nadal będzie pozwalał na omijanie zasad. Z perspektywy pacjenta najistotniejsze jest bowiem to, czy po takich wydarzeniach faktycznie zmieni się sposób zapisywania, przyjmowania i rozliczania świadczeń w publicznych szpitalach.

„Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zaakcentował też, że w pierwszej kolejności trzeba ukrócić najbardziej rażące nadużycia. Chodzi nie tylko o same prywatne ustalenia między personelem a wybranymi pacjentami, ale też o sytuacje, w których publiczny system zaczyna działać według niejawnych reguł. Dla osób czekających miesiącami na wizytę czy badanie takie mechanizmy oznaczają realną stratę czasu i zdrowia. Dlatego w centrum zapowiedzi rządu znalazło się hasło równości dostępu do leczenia, rozumiane bardzo praktycznie: bez wyjątków i bez skrótów dla wybranych.

E-rejestracja ma uporządkować kolejki i ograniczyć omijanie zasad

Jednym z najważniejszych narzędzi zapowiedzianych przez szefa rządu ma być przyspieszenie wdrożenia e-rejestracji. Premier polecił maksymalne przyspieszenie prac nad ostatecznym uruchomieniem tego rozwiązania, ponieważ ma ono zwiększyć przejrzystość zapisów na wizyty i pokazać rzeczywisty obraz kolejek. Dla pacjentów oznacza to większą szansę na to, że system będzie bardziej czytelny, a miejsce w kolejce trudniejsze do zmanipulowania. Taka cyfryzacja ma też ułatwić wykrywanie nieprawidłowości, jeśli dochodziło do nich w konkretnych placówkach.

W tle tej zapowiedzi pojawił się również problem nieformalnych praktyk, które pozwalają omijać kolejki. Rząd wskazał m.in. na funkcjonowanie tzw. „zeszytu” w szpitalach, czyli pozainstytucjonalnych sposobów zapisywania pacjentów, które utrudniają kontrolę nad rzeczywistym ruchem chorych. W ocenie premiera takie rozwiązania trzeba wyeliminować, ponieważ stoją w sprzeczności z zasadą równego traktowania. Jeśli e-rejestracja zostanie wdrożona skutecznie, pacjent będzie miał większą pewność, że zapis odbywa się według jasnych reguł, a nie według lokalnych zwyczajów.

„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Znaczenie tej zmiany wykracza poza samą technologię. E-rejestracja ma być narzędziem porządkowania systemu, który dla wielu pacjentów dziś bywa nieczytelny i podatny na nadużycia. W praktyce chodzi o to, by zarówno chorzy, jak i personel medyczny działali w ramach prostych zasad, które łatwo zweryfikować. Rząd liczy, że większa transparentność pomoże nie tylko w lepszym zarządzaniu kolejkami, ale też w szybkim wskazywaniu miejsc, gdzie dochodziło do obchodzenia reguł.

„Lekarze milionerzy” i kontrola zarobków w publicznej służbie zdrowia

W wystąpieniu premiera pojawił się również wątek osób, które w ocenie rządu wykorzystują publiczny system ochrony zdrowia do osiągania bardzo wysokich dochodów. Donald Tusk mówił o tzw. „lekarzach milionerach”, a także o zjawisku „lekarzy z walizkami”, którzy realizują kosztowne procedury w wielu miejscach, generując znaczące przychody, ale niekoniecznie koncentrując się na bezpośredniej opiece nad pacjentem. Rząd uważa, że takie praktyki muszą zostać ograniczone, ponieważ zniekształcają obraz pracy w publicznej ochronie zdrowia i mogą wpływać na dostępność świadczeń.

Premier zapowiedział także potrzebę kontroli zarobków medyków pracujących w państwowej służbie zdrowia. Jak wyjaśnił, chodzi o to, by odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z publicznych pieniędzy. Celem nie jest uderzenie w wynagrodzenia personelu, lecz zwiększenie przejrzystości i uporządkowanie zasad w systemie. Dla pacjenta ma to znaczenie o tyle, że publiczne pieniądze mają trafiać tam, gdzie rzeczywiście służą leczeniu, a nie tworzeniu niejasnych schematów korzyści.

„Wiemy, że istnieje zjawisko tzw. „lekarzy z walizkami”, którzy realizują drogie procedury w wielu placówkach, generując bardzo wysokie dochody, ale de facto nie zajmują się pacjentem. To zjawisko musi być ukrócone”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Równocześnie szef rządu podkreślił, że oczekuje od Minister Zdrowia i prezesa NFZ przygotowania jasnych rekomendacji systemowych w tych sprawach. To ważny element całej zapowiedzi, bo sama diagnoza problemów nie wystarczy bez konkretnych narzędzi prawnych i organizacyjnych. Rząd chce uporządkować system tak, by szanować pracę i wynagrodzenia personelu medycznego, ale jednocześnie wyeliminować sytuacje, w których publiczne środki są wykorzystywane w sposób nieprzejrzysty. Właśnie dlatego w dyskusji o ochronie zdrowia pojawia się dziś nie tylko temat kolejek, ale też zasad rozliczania pracy lekarzy i innych specjalistów.

Apel o współpracę w naprawie ochrony zdrowia i szerszy kontekst bezpieczeństwa

Donald Tusk zwrócił się do środowiska lekarskiego z apelem o współpracę przy porządkowaniu systemu ochrony zdrowia. Podkreślił, że nie chodzi o konfrontację, ale o wspólne działanie na rzecz usunięcia nieprawidłowych praktyk. W jego ocenie taki kierunek leży w interesie zarówno pacjentów, jak i samych lekarzy. To istotne, ponieważ bez współpracy z personelem medycznym trudno będzie wprowadzić zmiany, które faktycznie poprawią działanie szpitali i przychodni.

Szef rządu odniósł się także do szerszego kontekstu politycznego, mówiąc o przygotowaniach Polski do szczytu NATO w Ankarze. Wskazał, że kończy się etap, w którym Europa, w tym Polska, bierze większą odpowiedzialność za własną obronność, zwłaszcza w obszarze finansowania i gotowości militarnej dotyczącej broni konwencjonalnej. Premier zaznaczył, że Polska jest w tym zakresie przykładem dla NATO. Jednocześnie prosił Władysława Kosiniaka-Kamysza, współpracującego z Radosławem Sikorskim, o precyzyjne informowanie o stanowisku rządu wobec prezydenta, który zgodnie z wieloletnią tradycją reprezentuje Polskę na szczytach Sojuszu.

„Zwracam się do reprezentacji środowiska medycznego, żebyście pomogli naprawić ten stan rzeczy i nie szukali konfrontacji. To jest zarówno w interesie pacjentów, jak i lekarzy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W efekcie rząd łączy dziś dwa porządki: naprawę codziennego działania publicznej ochrony zdrowia oraz przypomnienie o rosnącej odpowiedzialności państwa za bezpieczeństwo. Dla mieszkańców oznacza to, że obok zapowiedzi zmian w szpitalach i kolejkach pojawia się także mocny sygnał o potrzebie sprawniejszego państwa w innych obszarach. Najbliższe tygodnie pokażą, czy zapowiedziane rozwiązania przełożą się na konkretne decyzje w resorcie zdrowia i NFZ.

  • Szpital Południowy w Warszawie został wskazany jako przykład nieprawidłowości, które mogą występować także w innych placówkach w kraju.
  • Premier polecił maksymalne przyspieszenie prac nad e-rejestracją, aby zwiększyć przejrzystość kolejek do świadczeń.
  • Rząd chce wyeliminować praktyki określane jako „saloniki VIP” oraz nieformalne sposoby omijania kolejek, w tym „zeszyt” w szpitalach.
  • Zapowiedziano też kontrolę tego, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków w systemie ochrony zdrowia.
  • W tle pozostaje szczyt NATO w Ankarze i rosnąca odpowiedzialność Europy oraz Polski za własne bezpieczeństwo.